Bez pieczenia,  Ciasta,  Ciastka,  Karnawał

Faworki

Pyszne, kruche, super cieniutkie faworki to podstawa karnawału i tylko w tym czasie pojawiały się w domu mojej mamy. Jakimś dziwnym trafem stało się to tradycją, w mojej kuchni można spotkać faworki też tylko w okresie karnawału.

Faworki, które Wam dzisiaj zaproponuję, są rewelacyjne i u nie jednej już osoby wywołały uśmiech i wspomnienie – zupełnie jak u mojej babci 🙂

Do przygotowania sporej miski faworków, którą widzicie na zdjęciu, potrzebujemy:

1 3/4 szklanki mąki pszennej

3 żółtka

2 łyżki kwaśnej śmietany

1 łyżka masła

1 łyżka spirytusu lub wódki

olej do smażenia

cukier puder

Wszystkie składniki (mąkę, żółtka, śmietanę, masło i spirytus) umieszczamy w misce, zagniatamy ciasto i wyrabiamy jednolitą kulę.

Ciasto dzielimy na pół. Każdą połówkę rozwałkowujemy na bardzo cienkie placki (grubość ok. 1-1,5 mm) – ciasto jest bardzo elastyczne i podatne na wałkowanie.

Następnie rozwałkowane ciasto kroimy na paski szerokości ok. 2,5 – 3 cm i każdy pasek po skosie na kawałki długości 10-15 cm (nie muszą być równe, to nie ma znaczenia).

Każdy kawałek nacinamy wzdłuż na środku (nacięcie około 2 cm) i jeden koniec przekładamy przez nacięcie.

Na patelnię wlewamy około 3 cm oleju rzepakowego (może być kokosowy) i smażymy faworki na rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor. Jeszcze letnie faworki posypujemy cukrem pudrem i gotowe.

Smacznego 🙂

Print Friendly, PDF & Email
Facebook
Instagram

komentarze 4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *